Głosy w przywództwie • 6 MIN CZYTANIA
Elastyczność jest dziś oczekiwaniem podstawowym, a nie świadczeniem premium
MAR 25, 2026
Organizacje, które nadal traktują elastyczną pracę jako szczególny przywilej, tracą kandydatów i pracowników na rzecz tych, które traktują ją jako standard. Jeden z CPO wyjaśnia, jaka zmiana sposobu myślenia jest potrzebna.
Jak zmienił się rynek
Pięć lat temu polityka elastycznej pracy była wyróżnikiem. Dziś stanowi podstawowe oczekiwanie dla większości pracowników wiedzy. Organizacje, które to rozumieją, przeprojektowały swoje modele pracy wokół elastyczności domyślnej: pytanie nie brzmi już „czy mogę pracować elastycznie?”, lecz „jak wygląda elastyczność w przypadku tej konkretnej roli?”. Organizacje, które tego nie rozumieją, przedstawiają elastyczność jako coś, o co trzeba się ubiegać i co musi zostać zatwierdzone, co sygnalizuje zasadniczo odmienną postawę kulturową wobec zaufania i autonomii.
Uzasadnienie biznesowe wykraczające poza dobrostan
Uzasadnienie biznesowe dla prawdziwej elastyczności wykracza poza dobrostan pracowników, choć samo to byłoby wystarczające. Elastyczna praca poszerza pulę talentów o rodziców wracających z urlopu rodzicielskiego, opiekunów, osoby z niepełnosprawnościami oraz kandydatów mieszkających poza zasięgiem dojazdu. Zmniejsza dobrowolną rotację wśród osób, które cenią takie rozwiązanie. Nie ma też mierzalnego negatywnego wpływu na produktywność w rolach, w których elastyczność jest możliwa, a tak jest w przypadku większości ról w organizacjach pracujących wiedzą. Opór wobec elastyczności rzadko bywa oparty na dowodach; zwykle jest oparty na kulturze.












































