Głosy w przywództwie • 8 MIN CZYTANIA
Budowanie organizacji opartej na umiejętnościach: czego nauczyłam się na własnych błędach
JUN 9, 2026
Przejście od zarządzania talentami opartego na stanowiskach do zarządzania opartego na umiejętnościach brzmi teoretycznie prosto. W praktyce jest to jedna z najbardziej złożonych transformacji w HR. Oto, czego dowiedział się jeden CPO.
Dlaczego dokonaliśmy zmiany
Rozpoczęliśmy naszą drogę opartą na umiejętnościach, ponieważ ciągle widzieliśmy ten sam problem: ludzi na niewłaściwych stanowiskach, nie dlatego, że brakowało im talentu, lecz dlatego, że decyzje dotyczące talentów były oparte na stanowiskach i ścieżkach kariery, a nie na rzeczywistych kompetencjach. Utalentowana analityczka danych utknęła w ogólnej kategorii „Analityk” bez widoczności konkretnych umiejętności, które posiadała, ani miejsc, w których były one cenione w innych częściach biznesu. Gdy odeszła do konkurencji, było to możliwe do uniknięcia. Potrzebowaliśmy systemu, który potrafiłby dostrzegać umiejętności, a nie tylko stanowiska.
Złożoność, przed którą nikt nas nie ostrzegł
Techniczne wyzwanie polegające na zbudowaniu taksonomii umiejętności, przypisaniu jej do ról i ocenie pracowników na tej podstawie jest znaczące. Jednak trudniejsze wyzwanie ma charakter kulturowy. Pracownicy, którzy zbudowali swoją zawodową tożsamość wokół nazwy stanowiska, sprzeciwiają się opisywaniu ich przede wszystkim listą umiejętności. Kierownicy, którzy myślą w kategoriach liczby etatów na rolę, mają trudność z myśleniem w kategoriach kompetencji i pokrewnych obszarów. Przejście wymaga trwałego wysiłku komunikacyjnego i zaangażowania, który większość organizacji niedoszacowuje trzykrotnie.
Co zrobilibyśmy inaczej
Zaczęlibyśmy od mniejszej skali i szybciej udowadnialibyśmy wartość. Zamiast próbować od razu zbudować kompleksową taksonomię umiejętności dla całej organizacji, rozpoczęlibyśmy pilotaż w jednej funkcji, gdzie uzasadnienie biznesowe było najjaśniejsze (w naszym przypadku technologia), i wykazalibyśmy wpływ przed skalowaniem. Zainwestowalibyśmy też wcześniej w kompetencje kierownicze: decyzje kadrowe oparte na umiejętnościach wymagają kierowników, którzy potrafią prowadzić szczere rozmowy o lukach kompetencyjnych i potrzebach rozwojowych, a to poziom umiejętności coachingowych, do którego większość nie została przeszkolona.












































